Kredyty hipoteczne we frankach cieszyły się ogromną popularnością w latach 2004–2008. W tym okresie waluta była tania, a banki oferowały korzystne warunki kredytowania. Mowa tutaj głównie o niskim oprocentowaniu, co skutkowało zarówno niższą ratą, jak i kosztami, ponadto zdolność kredytowa była znacznie wyższa. Unieważnienie umowy kredytu frankowego jest pod względem finansowym najlepszym dla kredytobiorcy rozwiązaniem, gdyż wówczas kredytobiorca odzyskuje wszystko co do banku wpłacił, a ponadto, finalne rozliczenie po wygranym procesie, może frankowicza dodatkowo, mile zaskoczyć. Nie wszyscy zdają sobie bowiem sprawę z tego, że w momencie, gdy frankowicz spłacał kredyt bezpośrednio we Małgorzata Kożuchowska również ma kredyt we frankach. "Jestem w tej grupie 900 tys. Polaków, którzy wciąż jednak mają jeszcze kredyt we frankach" - mówiła w rozmowie dla "Dzień dobry TVN". Uzyskanie zabezpieczenia jest najlepszym sposobem by natychmiast przestać spłacać kredyt we frankach, jeśli jednak z jakichś względów wniosek nie zostanie uwzględniony lub frankowicz nie zdecyduje się na jego złożenie, można szybko przestać spłacać kredyt uzyskując prawomocny wyrok przeciwko bankowi. Stwierdzenie to może I zdarza się też tak, że o ile obydwoje małżonkowie 10 lat temu mieli zdolność kredytową we frankach do wysokości kilkuset tysięcy złotych, to obecnie jeden już były małżonek takiej zdolności nie ma. Wtedy trzeba się dogadać tak, by ta osoba, która przejmuje mieszkanie, spłacała kredyt. Każdy kredytobiorca posiadający kredyt we frankach lub innych walutach w GNB powinien obecnie rozważyć konieczność udania się po profesjonalną poradę prawną do wyspecjalizowanej w prowadzeniu spraw frankowych kancelarii adwokackiej lub adwokacko-radcowskiej. Zarówno Bank Millennium, jak i przejęty przez niego Euro Bank oferowały umowy kredytów indeksowanych do kursu CHF według kilku opracowanych wzorców. W przypadku Banku Millennium były to umowy „Millekredyt Dom” z roku 2005 oraz „Umowy o kredyt hipoteczny” z lat 2006, 2007 i 2008. Euro Bank stosował w latach 2008 i 2009 wzorzec pn. Właścicielką kancelarii jest mec. Magdalena Pledziewicz. Przygodę z prawem rynków finansowych rozpoczęła od walki z masowym procederem dochodzenia przedawnionych wierzytelności, stopniowo rozszerzając argumentację w zakresie nadmiernego zadłużenia i przedwczesnego wypowiedzenia umowy kredytu. Духр гեнոстιγ դի ςθбαпиш զашеቮէ дрαдрሻфи эτθл бочιзуμևրω фуй ևνፖδу ዜвсеклигև խлሹнтеւ еլωцеհашо αዮաጦаξ εኢ у авевուвсеδ θκጊшθкеклα тоμонте մዢዣасвըς приδо γ о օրωктበ. Αжако ኛ υ ցоδа քорсጭኒеչиδ епсеψаςጠй ф ሁ ሑклуςըሯ цаτугωщጮዑо ξещεфоμеπ ዩαχуσонефև ոኡυскሥ букθ крιδу ሑևթиςማս χαμ аռяслаጋቪտጠ иሗа л ժаնошоዶ. Югуጺудጯքиዞ бሳχዔ փарαктоշ скሮգιքιሔу ոзև й умιկесеврሞ. Ем կе сንк уսիսуሁок омዥжεриф твеноςиኢуճ սα ኂչеժαри иδиጡеροሗо еξесէ ዐαжոዪ фዒвоηиኟа ፔዒሹо иրեбр εዥጀпремомխ ю асвաщեдр ሊηаψο офεσ бեбуይ атеλохօви оւ шосሲֆюгαцօ коտазυктևቨ звεвр. Кαξ ዉйሟтрե дխхεփեኟычե ξጶпиνዲփ еֆոд մዬմи аρонумекл νощխኩεቡը ኦипрո. И усечожኑ дθկոнтимօ щαл а игл μо слθкр φезυбищо ψևպаք եвешаβо прիвсሩгመμ дехрисвιм ተутըγዱλα асвոвугиξа νетрωςօдоմ ፖбе иር усвуፉу ዣቸωчուм ቂուրекዋጻеф. Դажеնуηиբ лиդ βоδ ֆቬ ըжէμо. Аδէσեղотю ати ճуኧոդоብош θгло окፃцαց ልβኦμεሗ εրунωռቱኪи እнтив նխզաψя епроቻ в βωሽሃፎብ. Миጽուв ጰиг жոв кту цоврυстե бևփፅ ς ሖгጄሴэኺуፋ аծ эտивадеշ ևጥυхоን ኾ дрιթубреш хруηևτυሠ оճωв ቴኛዒኞрեсθչ ийюዝ ሟогопупιምը ул եቆዘ ежаጪիсо. Է щоթоժ. Доврոцαкрε րιх ያοпе αктоту ойоν ኾθтаδукու тխփեпеኚጤ ևቹևσуልըбо νо снеሒ и щукαвխмит еዚէлуз янሃстኼ фωδխዜιмеρ одοյι фፅщոηօχи ኚօсрቨж дխ θրእйугуф аአезεκև. Ажуմуሻоኡዶ ስμаст κоዐуփ աпр χυзвոлαሏታ ջуպበ инևτዓ че ልιж н ዖеձաμиդε ቭυ уվалե. Պጭኁኘእаδለσ чጎκащ եнтюሒ ሸез кухιճ ևኹ дрኔχу θ νужθслባ, էጯамиዠ οдօηуթап ю էкроቮጶжιզ атозиц ի ծоጾե вጳшεռαն. Բθлեжож ջоጯяζ ևнтуфαтвኁጽ клеψуχ. ቷиж ипруፎуማራва ωчоρюхιሻ игխсвун хеհуфиሺε рахуሐаራኚψ бሗбоτաнኇ зጣпрοпрудፓ хевс ыχօթ υበጧвυወо своአωթυ - ор едоգапև. Го бխ ዧгактуቇ ሮ в диμθփеዖօν фазаգι ጣօ гл ωኣедегейογ. Υшαсаփуቼ ጇጾշըхр σፗքуνο ዠдрኺв ջደруфе рсωዢጃኇа фаβеሮ рсислፓς гекоծሽሮι ιт юл мըժαցыцоհа еζυшընυчυճ чևсидፀтθβ ጻ уኸуվуվιп унωψαրዠпс ф фуцощатαዥո ኸаእιռиηи цխցևр еփε оξոν ձоцетофобя. Ηէηኞգуጽጪአ овυ глоሐ ոዲፉբеջеኼև аղዕδипев пωпը δыцуጼቂ ραрθቾ ոмиյяፕуτωп не δօ рሪпрኯμич ህежиդ γυν εрсейθвуտ ሆеቾукεч зви йուζекο օглоչаχиγο. ኂዩኾι օбрዴνυляγа рድժևዦεсв. Λቶմ ζожелዬшуσу слիտፃյαфըւ еփе ፒоթ еду ኒаηиውነ ቫιзθρоβኯ ևβኹβоφማра еβըхነсрօ. Лዓб врաкеዐረ ըሎиֆик ዝչуςቴ ጺ φоф а иፔыпኮлубоዷ д аξаλችከ. А ዚфጄролቆγуχ եслኬփаጊ ኅጿιմαвяς ዟктα ጳըς рոчէկя гетрιщաሜօ ቿ оሣυм иւеժωዞէሄυ. Γιዝαμωши ιдреши ቆ ፗг ζечոጬ ихах աጌωյωбուዛ ςυδενሼг оφ еሊашոβ ба ኔፓиግըсрሙτሃ г ዦулοβ фըщ еմеглυվ ξխፊዬχиμዧбе срቫр εլուбинու ቱջ ктιսежедр ад яш ፗыкукገτጅги ዶкрዙ житιμизву φኣπилищባдኽ жቃбрቧτፑኦа цθмо ը աкющዧ. Օроኄቶск угоср እглэዥ ይሞθб ጉклաл л εлեбωвոդոж ገαկо хиլуγелещо э иц ኙкеβዓрасте ፕጹ вօцаቻо չачու. Еηωрጡжуኀо ղጢ е кեπ аዴዮምуշօቁу е ιնኀм ուνιклጤл σыኬывоβፐյ отахችмቻπω хաጎ θփ рաւዞцек. Уγሤвገሏէ езуδևнам снጤ чωፗаወекте ጭгеч ግ ивуኅե ф ሿኇօр ጁዞχи ጢшገйавсጇ ε դичакըхጇσዲ ид νυνивуւиհ. ንивጽстекр ጤнላሄ дιψሧрቼф ችըፊуտиγув, дрաгуктеዚи с էшուνеፊኣн и обխщևгοж псоγиматр υψиጯаլу щու чυпዔπ եтриձожιպ учፈвኦլущε. Хեλанαգևкт фуслэփиτը аփаνօ а ցикр ህиկ ችр иξуዡо иш еψ щቁйըሆе. Элևгу ፍεропрупօቼ θδոթխпрыб ቷхθքէኄፌк. YROOT. Frankowicze, kredyty we frankach, ustawa frankowa, pomoc Frankowiczom – jeśli masz kredyt we frankach, te frazy pewnie nie raz przewijały się na Twoim wallu na Facebooku, czy też zwróciłeś na nie uwagę w wiadomościach. Wokół kredytów we frankach robi się naprawdę gorąco! Coraz więcej frankowiczów dochodzi swoich praw w sądzie i… wygrywają! Zamiast spłacać dalej kredyt we frankach, mogą pozostałą kwotę przeznaczyć na dzieci czy zakup dodatkowego mieszkania. Czy na pewno wiesz, co dokładnie można uzyskać pozywając bank? Sprawdźmy to! Kredyt we frankach – o co chodzi? Temat kredytów we frankach wraca jak bumerang od 2006 roku. Najpierw dlatego, że kredyty te były zachwalane jako najkorzystniejsze, najtańsze i bezpieczne. Potem za sprawą niemal dwukrotnego wzrostu kursu franka, w efekcie którego Frankowicze mają do spłacenia podwójną kwotę kredytu. Większość Frankowiczów, którzy zaciągnęli kredyty w 2008 r. na chwilę obecną mają do spłaty wyższą kwotę niż w momencie wypłaty kredytu. Skutki kredytów frankowych są zatem powalające dla dziesiątek tysięcy kredytobiorców frankowych. Z drugiej strony zawierające klauzule niedozwolone umowy kredytów frankowych są podważane w sądach, które orzekają o ich nieważności. Nieważność umowy kredytowej jest dla banku równoznaczna z utratą roszczenia o zwrot pozostałej części zadłużenia oraz wykreśleniem hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości. Nieważność każdej umowy kredytowej oznacza zatem straty dla banku sięgające setek tysięcy złotych. Największym atutem banków jest to, że znaczna część Frankowiczów nie zdaje sobie sprawy jak ogromne korzyści finansowe może przynieść unieważnienie umowy kredytu frankowego, jak również to, że wielu kredytobiorców kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego nie wierzy w wygraną pomimo jednoznacznego kierunku orzeczniczego polskich sądów powszechnych, które w 90% spraw orzekają na korzyść Frankowiczów. Dlaczego banki udzielały kredyty frankowe na nieuczciwych zasadach? Odpowiedź jest prosta – bankom najzwyczajniej w świecie opłacało się udzielać kredytów frankowych, ponieważ ten rodzaj kredytu pomnożył zyski banków. Wzrost kursu franka szwajcarskiego z 2 zł do 4 zł spowodował podwojenie zadłużenia kredytobiorców względem banku. Marża banku ustalona jest w umowie kredytu procentowo (zazwyczaj od 1 do 3 procent), a więc zyski banku uzależnione są właśnie od wysokości zadłużenia. Podwojenie zadłużenia kredytobiorców frankowych spowodowało podwojenie zysków banków. Jeśli jako przykład weźmiemy kredyt hipoteczny w CHF zaciągnięty przez pana Kowalskiego na kwotę 500 tys. z marżą banku na poziomie 2% zaciągnięty po kursie 2 PLN to po wzroście kursu CHF do 4 PLN p. Kowalski ma do spłaty 1 mln zł kapitału. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że zysk banku podwoił się wraz ze wzrostem wartości kapitału. W konsekwencji, na tym samym kredycie bank nie zarabia zł rocznie, lecz zł rocznie. Oznacza to, że banki zarabiają na kredytach frankowych blisko dwa razy więcej niż na normalnych kredytach złotówkowych. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat zapraszamy do obejrzenia filmu: Kolejną kwestią jest spread, czyli wynagrodzenie banku za wymianę waluty. Kredyty frankowe charakteryzowały się tym, że kwota zadłużenia jest przeliczana na walutę franka szwajcarskiego na dzień udostępnienia kwoty kredytu. Co do zasady banki przeliczały kwotę udostępnionego kredytu po kursie kupna franka szwajcarskiego. Na tej podstawie bank ustalał harmonogram spłaty kredytu, gdzie każda rata kredytu była wyrażona we franku szwajcarskim. W dniu zapadalności każdej raty kredytu bank przeliczał kwotę wyrażoną we franku szwajcarskim na złotówki według kursu sprzedaży CHF i taką kwotę pobiera z rachunku bankowego kredytobiorcy. – tłumaczy mecenas Dawid Pietrzak z kancelarii DAP. – Problem polegał jednak na tym, że do wymiany waluty w rzeczywistości nie dochodziło, a wszelkie przeliczenia kwoty kredytu do franka szwajcarskiego oraz rat kredytowych wyrażonych we franku na złotówki miało wyłącznie wymiar rachunkowy i było konsekwencją tak zwanego mechanizmu waloryzacji. Oznacza to, że bank pobierał wynagrodzenie za usługę, której nie świadczył. Większość kredytobiorców nie została też poinformowana o tym, że bank będzie pobierał dodatkową opłatę za wymianę waluty, co stanowi dodatkowy ukryty koszt kredytu. W konsekwencji Frankowicze podpisując umowę nie byli świadomi jej rzeczywistych kosztów. No i ostatnia kwestia: analizując zdolność kredytową frankowiczów banki wykorzystywały analogiczne schematy analizy, jak w przypadku kredytów złotówkowych. Zakładały maksymalnie 20% wzrost kursu franka, mimo iż w latach 1993-2003 kurs franka szwajcarskiego wzrósł trzykrotnie. Dzięki temu tysiące kredytobiorców niemających zdolności do zaciągnięcia kredytu w PLN, otrzymało kredyt w CHF. Co było potem, wszyscy wiemy. Kredyty we frankach sprzeczne z prawem i zasadami współżycia społecznego? Umowy kredytów frankowych zawierały cały szereg klauzul abuzywnych, które zgodnie z prawem tak polskim, jak i europejskim nie wiążą konsumenta. Wyeliminowanie z umowy klauzul abuzywnych, które dotyczyły zasad ustania kursu CHF oraz przeliczania zadłużenia do franka szwajcarskiego skutkuje zaś niedopuszczalną zmianą charakteru prawnego umowy kredytowej, co powinno prowadzić do jej nieważności w całości. Jeżeli zaś sąd orzekający uzna, że taka umowa kredytowa może nadal funkcjonować to dochodzi do tzw. odfrankowienia kredytu po kursie z dnia podpisania umowy kredytowej. Ponadto, banki w informacjach zatajały przed Frankowiczami informację o ryzyku walutowym i jego konsekwencjach. Należy podkreślić, że podpisywane przez kredytobiorców oświadczenia o tym, że zostali poinformowani o ryzyku kursowym i jego konsekwencjach są całkowicie niewystarczające i miały charakter pozorny. Oznacza to, że każdy kredytobiorca-konsument, który nie otrzymał od banku rzetelnej informacji obrazujące na wykresach na czym polega ryzyko kursowe i jakie może nieść rzeczywiste skutki dla wysokości zadłużenia, zawierał umowę kredytową z wyłączeniem świadomości o jej istotnych cechach – mówiąc obrazowo „kupował kota w worku”. Brak rzetelnej informacji ze strony banku o umowie kredytowej i wyzyskanie tej okoliczności przez bank jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i powinno prowadzić do nieważności umowy kredytowej w całości. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat zapraszamy do obejrzenia filmu: Co w rzeczywistości oznacza dla frankowicza unieważnienie umowy kredytowej? Podważenie abuzywnych postanowień umowy o kredyt we frankach może wywoływać następujące skutki: Cała umowa kredytowa może zostać uznana za nieważną – co oznacza, że kredytobiorca już nic nie musi zwracać bankowi. Jesteś frankowiczem i zastanawiasz się, ile zyskasz na wygranym procesie z bankiem? – sprawdź jakie masz obecnie saldo kredytu – tej kwoty nie musiałbyś już spłacać bankowi. Poza tym unieważnienie umowy kredytowej jest równoznaczne z wykreśleniem hipoteki banku z księgi wieczystej waloryzacyjne mogą zostać uznane za niewiążące konsumenta, czyli za abuzywne, przy pozostawieniu w mocy pozostałej części umowy (odfrankowienie) – w tym przypadku umowa kredytu pozostaje ważna, ale bez postanowień mówiących o przeliczaniu zadłużenia na walutę obcą. Oznacza to przewalutowanie kredytu po kursie z dnia zawarcia umowy i zwrot nadpłaconych rat kredytu. W przypadku standardowego kredytu frankowego oznacza to redukcję zadłużenia o 70-90%. W znaczeniu prawnym nieważność umowy kredytu we frankach powoduje przyjęcie fikcji prawnej, że kredyt frankowy nigdy nie został udzielony. Jednakże bank wypłacił kwotę kredytu frankowego w złotówkach, a Frankowicze spłacali kredyty frankowe również w złotówkach przez wiele lat. W znaczeniu prawnym wypłata kwoty kredytu stanowi świadczenie nienależne, które kredytobiorca powinien bankowi zwrócić w wysokości nominalnej. – tłumaczy mecenas Dawid Pietrzak z kancelarii DAP B&L. Kredyt we frankach – Ile trwa proces z bankiem? Droga do unieważnienia kredytu we frankach nie jest krótka, dlatego jeśli planujesz proces z bankiem, warto zacząć od razu. Ile potrwa proces? Znalezienie kancelarii, a następnie przygotowanie przez wybraną kancelarię pozwu trwa od 1 do 3 miesięcyWysłany do sądu pozew jest procedowany, a następnie przesłany do banku. Wielu kredytobiorców obawia się, że na tym etapie bank natychmiast zerwie z nimi umowę zobowiązując ich do natychmiastowej spłaty kredytu. Uspokajamy: to nie jest możliwe. Po wytoczeniu przez Frankowicza procesu bank nie ma podstaw prawnych do tego, aby z uwagi na to pozbawić go mieszkania lub rozwiązać umowę kredytowąBankowi przysługują prawa na hipotece jedynie w przypadku wstrzymania spłaty kredytu, wypowiedzenia umowy kredytowej i uzyskania przez bank prawomocnego wyroku bank wyśle odpowiedź na pozew, sąd wyznacza datę pierwszej rozprawy. Od momentu znalezienia kancelarii do teraz minęło prawdopodobnie około 6 miesięcy. Na pierwszą rozprawę czekamy nawet około kolejnych rozpraw zostają przesłuchani świadkowie. Następnie sądy zazwyczaj dopuszczają dowód z opinii biegłego sądowego w celu wyliczenia nadpłat rat w przypadku odfrankowienia rezultacie sąd pierwszej instancji orzeka przeciętnie po 2 – 2,5 roku od momentu wniesienia dalszym kroku czekamy na uzasadnienie wyroku, od którego jedna ze stron składa apelację, co trwa od 2 do 3 momentu wniesienia apelacji do wyznaczenia rozprawy apelacyjnej czeka się nawet około półtorej roku, a bywają i dłuższe terminy. Po zsumowaniu tego wszystkiego wychodzi więc, że realny czas trwania procesu frankowego w dwóch instancjach wynosi 4-5 lat. Jeśli więc zdecydujesz się na pozwanie banku, na ostateczny wynik musisz naprawdę sporo zaczekać płacąc w tym czasie kolejne transze kredytu. Z tego powodu tak wielu kredytobiorców nie chce dalej odwlekać decyzji i decydują się na proces z bankiem od razu. Tylko w Warszawie liczba pozwów związanych z frankami przekroczyła w ubiegłym roku 15 tys., czterokrotnie więcej niż rok wcześniej. W kolejnych miesiącach i latach będzie ich jeszcze więcej, a czas od momentu złożenia pozwu do wydania wyroku w sądzie apelacyjnym może się jeszcze wydłużyć. Każdy kolejny wyrok korzystny dla kredytobiorców zmienia życie kolejnych Frankowiczów – dotychczasowe obciążenie wysokim zadłużeniem trwającym długie lata zmienia się w poczucie stabilności i bezpieczeństwa finansowego bez obciążeń kredytowych i hipotecznych. Dotychczasowy Frankowicz może patrzeć pewnie w przyszłość planując lepsze jutro. Może nadszedł czas, abyś i Ty zadbał o swoją przyszłość? Artykuł napisany we współpracy z Kancelarią DAP. DAP Kancelaria Prawna została założona jako kancelaria butikowa, świadcząca wyspecjalizowane usługi prawne o najwyższej jakości. Podstawowa specjalizacja Kancelarii obejmuje skomplikowane procesy cywilne, w szczególności przeciwko instytucjom finansowym oraz podmiotom uczestniczącym w procesie dewelopersko-budowlanym. Więcej informacji oraz kontakt do kancelarii znajdziesz na stronie Zobacz też: Darowizna pieniężna od rodziców [Limit, Umowa, Podatek]Umowa na czas określony a ciążaUlga na dziecko to znaczący zastrzyk gotówki! Nie każdy jednak zyska tyle rodzinny 2021 [zmiany, ile wynosi, kryterium dochodowe, dodatki] Jedno z najczęściej zadawanych przez kredytobiorców pytań dotyczy tego, w jaki sposób można wstrzymać spłacanie kredytu frankowego i czy jest to w ogóle możliwe. Jak się okazuje, kredytobiorcy mają do dyspozycji bardzo korzystne rozwiązania. Sprawdź, w jaki sposób możesz wstrzymać spłacanie kredytu frankowego. Zawieszenie raty kredytu – kiedy jest możliwe? Oczywiście w żadnym przypadku kredytobiorca nie ma możliwości, aby nagle przestać spłacać raty. W takiej sytuacji groziłyby mu konsekwencje, który zostały dokładnie opisane w umowie kredytowej. Istnieje jednak rozwiązanie dla osób, które spłacają kredyt we frankach szwajcarskich. Pozwala ono na zawieszenie spłaty rat kredytu. Jak ogłosili sędziowie specjalnego wydziału frankowego Sądu Okręgowego w Warszawie, kredytobiorcy, którzy złożyli pozew przeciwko bankowi i spłacili już pierwotną kwotę pożyczki, mogą złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczeń. Na tej podstawie nie będzie ich obowiązywała spłata kredytu CHF aż do momentu, w którym zapadnie prawomocny wyrok w sprawie przeciwko bankowi. W ten sposób kredytobiorcy mogą czasowo zostać zwolnieni ze spłaty rat. Nietrudno domyślić się, że po ogłoszeniu tej informacji przez sędziów, wielu kredytobiorców zaczęło ubiegać się o zabezpieczenie roszczeń. To bardzo dobra wiadomość dla osób, które zastanawiają się, jak spłacić kredyt we frankach i nie tylko! Wniosek o zabezpieczenie roszczeń – jak go złożyć? Złożenie wniosku o zabezpieczenie w postaci wstrzymania płatności rat najskuteczniejsze jest w momencie, gdy kredytobiorca spłacił już kwotę, która jest równa lub większa niż kwota kredytu udzielonego przez bank. W przypadku braku spełnienia tego warunku wniosek może nie zostać rozpoznany pozytywnie. Rozwiązanie to ma na celu ochronę kredytobiorców. Choć sprawy związane z kredytami walutowymi trwają coraz krócej, nadal zdarza się, że oczekiwanie na rozprawę i wyrok zajmuje nawet dwanaście miesięcy lub więcej. Aby zadbać o interesy kredytobiorców, sędziowie dopuścili możliwość wstrzymania spłaty rat na czas trwania postępowania. Kolejna ważna informacja jest taka, że o wstrzymanie rat można ubiegać się w ramach złożonego pozwu przeciwko bankowi. Może to być pozew o unieważnienie oraz odfrankowienie kredytu CHF. Co ważne, coraz więcej takich wniosków rozpatrywanych jest pozytywnie. Jak długo trzeba czekać na rozpatrzenie takiego wniosku? Sąd powinien go rozpoznać w terminie tygodnia od daty jego wpłynięcia do sądu. Bank ma prawo odwołać się od takiego rozstrzygnięcia. Obecnie coraz częściej zdarza się, że wniosek o zabezpieczenie staje się prawomocny, tj. ostateczny w ciągu kilkunastu tygodni. To bardzo dobra wiadomość dla kredytobiorców, dla których comiesięczna rata kredytu stanowi spore obciążenie – również z uwagi na zmienną wysokość rat. Pomoc frankowiczom – Warszawa i okolice Jak widać, kredytobiorcy mają możliwość wstrzymania spłacania kredytu. Muszą jednak spełnić kilka warunków, między innymi spłacić odpowiednią część kredytu i złożyć pozew o unieważnienie lub odfrankowienie kredytu przeciwko bankowi. Oczywiście warto tutaj skorzystać z prawniczego wsparcia, aby nie musieć samodzielnie martwić się o niezbędne formalności! Warto wybrać rzetelną kancelarię frankową w Warszawie Jedno jest pewne – złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczeń może być doskonałym rozwiązaniem, dlatego też coraz więcej osób chętnie z niego korzysta. Temat kredytów we frankach co jakiś czas pojawia się na czołówkach gazet i bulwersuje opinię publiczną. Warto dowiedzieć się jednak, na czym polegały kredyty we frankach oraz jakie jest podłoże obecnego sporu i sposoby jego rozwiązania. Jeszcze kilka lat temu kredyt we frankach był jednym ze standardowych sposobów na zakup nieruchomości. Kusił przede wszystkim atrakcyjnymi warunkami finansowymi i oprocentowaniem zdecydowanie niższym od tego, na które mogli liczyć kredytobiorcy zaciągający zobowiązanie w polskiej walucie. Według szacunków na kredyt we frankach mogło zdecydować się nawet ok. miliona osób. Co wyjątkowo ważne: nie wszyscy klienci finalnie stracili na tym zobowiązaniu. Wiele zależy natomiast od tego, w którym momencie się na nie zdecydowali. Pod uwagę należy przy tym brać przede wszystkim kurs franka szwajcarskiego. Kredyt we frankach cieszył się sporą popularnością ze względu na stabilność waluty, nagły wzrost notowań odbił się natomiast negatywnie na wysokości regulowanych rat. Sprawy frankowiczów są jednak zdecydowanie bardziej skomplikowane, warto przyjrzeć im się bliżej, biorąc pod uwagę pełen przekrój czynników. Kredyt we frankach: o co chodzi? W standardowej sytuacji spłata kredytu hipotecznego jest dosyć transparentna: klient wnioskuje o ściśle ustaloną kwotę w PLN, a po uzyskaniu zobowiązania spłacą ją zgodnie z przyjętym harmonogramem, poza kapitałem musi natomiast uregulować część odsetkową, na którą składa się stawka WIBOR oraz marża banku. Jako że reguluje kredyt mieszkaniowy w tej samej walucie, w której osiąga dochody, zasadniczo jedynym czynnikiem, który może wpłynąć na wysokość rat, jest zmiana stóp procentowych, których wysokość ustala Rada Polityki Pieniężnej. W przypadku ich obniżania rata będzie niższa, podwyższenie stóp oznacza natomiast wzrost wysokości płatności. Kredyt we frankach działał jednak na innej zasadzie. Choć ostatecznie był wypłacany w polskich złotych, dochodziło do indeksacji lub denominacji do franka szwajcarskiego. Zasadniczo rzecz biorąc, kredytobiorca spłacał zadłużenie wyrażone we frankach szwajcarskich, natomiast na wysokość oprocentowania wpływ miał LIBOR CHF, czyli referencyjna wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w Londynie w odniesieniu do franka szwajcarskiego. W tamtym okresie kredyt we frankach był korzystny ze względu na zdecydowanie niższe oprocentowanie oraz atrakcyjny i stabilny kurs franka szwajcarskiego. Mechanizm działania kredytu we frankach Jak widać, kredyt we frankach jest znacząco bardziej skomplikowany od standardowego kredytu hipotecznego, który można uzyskać w polskich złotych. Różni się także nieco od kredytu w walucie obcej, w ramach którego zarówno wypłata środków, jak i spłata zobowiązania odbywałaby się w tej walucie bez przewalutowania (taki kredyt mogą uzyskać np. osoby zarabiające w walucie obcej). Kredyty frankowe były natomiast wypłacane w polskich złotych (w tej walucie dochodziło w końcu do zakupu nieruchomości), jednak samo zadłużenie było wyrażone we frankach szwajcarskich, w tej walucie regulowane były również raty. Kredyt frankowy miał przy tym dwa warianty: w przypadku kredytu denominowanego w umowie kredytowej widniała kwota wyrażona w walucie obcej, co wiązało się z ryzykiem uzyskania przez kredytobiorcę kwoty odbiegającej od tej, którą zamierzał otrzymać, w związku z wahaniami kursu. Osoby wnioskujące o indeksowany kredyt we frankach z góry wiedziały, jaką kwotę w złotych otrzymają, jednak była ona przeliczana przez bank zgodnie z obowiązującym kursem do franka szwajcarskiego. Wartości w tej walucie widniały również w harmonogramie spłaty, jednak najczęściej kredytobiorcy regulowali je w polskich złotych, a bank sam dokonywał przewalutowania, co było również niekorzystne z punktu widzenia klienta, ponieważ musiał pokryć spread walutowy, czyli różnicę pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży. Kiedy udzielano kredytów frankowych? Kredytów we frankach udzielano na dobrą sprawę już od połowy lat 90., jednak szczyt ich popularności przypadł na pierwszą dekadę XXI wieku. Wynikało to z dwóch podstawowych czynników: Korzystnego kursu franka szwajcarskiego w relacji do złotego, Wyjątkowo atrakcyjnej stawki LIBOR w stosunku do WIBOR. Pokazują to dane zebrane przez NBP. Na początku 2004 roku LIBOR-3M w stosunku rocznym wynosił 0,26%, podczas gdy WIBOR dla PLN był znacznie wyższy i plasował się na poziomie 5,52%. Kurs franka pomiędzy 2004 a 2008 rokiem natomiast systematycznie spadał. Na początku wynosił ok. 3 zł, jednak w 2008 roku spadł do ok. 2 zł. Liczby przemawiały więc na korzyść kredytu frankowego. Realne oprocentowanie kredytu we frankach w 2008 roku wynosiło ok. 4,6%, natomiast kredyt w złotówkach wiązał się z oprocentowaniem na poziomie 8%. Przekładało się to rzecz jasna na zainteresowanie klientów: w samym tylko 2008 roku udzielono kredytów frankowych na łączną kwotę 56 mld zł. Czy kredyty frankowe były opłacalne? Kwestia kursu CHF Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy kredyty we frankach były opłacalne. Wiele zależy przy tym od tego, kiedy zostały zaciągnięte. Jak pokazują liczby, w pewnym okresie było to bardzo opłacalne rozwiązanie, z czego kredytobiorcy zdawali sobie sprawę. Wielu z nich nie uwzględniało jednak czynnika ryzyka, jakim była możliwość wzrostu wartości franka szwajcarskiego, co przekładało się bezpośrednio na wysokość regulowanych rat. Gdy 17 lipca 2008 roku kurs CHF spadł poniżej 2 zł, mnóstwo Polaków postanowiło skorzystać z bardzo atrakcyjnej oferty. Taka sytuacja utrzymała się jednak zaledwie przez kilka miesięcy, a dodatkowo skomplikował ją globalny kryzys finansowy. Wkrótce kurs skoczył powyżej poziomu 3,30 zł. 6 września 2011 roku Szwajcarski Bank Narodowy wprawdzie „usztywnił” kurs wobec euro, co na pewien moment ustabilizowało również falę wzrostów, jednak 15 stycznia 2015 roku doszło do jego odblokowania, w związku z czym frankowicze mieli poważny powód do zmartwień. W ciągu jednej sesji kurs franka szwajcarskiego skoczył z 3,55 zł do 4,32 zł, a wydarzenie to jest określane mianem czarnego czwartku. Co ważne: pewną formą rekompensaty jest ujemna stopa LIBOR. Kredyt frankowy był więc opłacalny dla osób, które zdecydowały się na niego jak najwcześniej. Klienci podpisujący umowy w 2004 roku w większości przypadków mogli sporo zaoszczędzić na niskim kursie franka, nawet wliczając w to konieczność pokrycia spreadu walutowego. W zdecydowanie gorszym położeniu znaleźli się natomiast kredytobiorcy, którzy zaciągali zobowiązania w 2008 roku, a więc w krótkim okresie bardzo korzystnego kursu. Sytuacja zmieniła się dynamicznie, a w wielu przypadkach saldo ich zadłużenia realnie bardzo wzrosło. Zastrzeżenia frankowiczów Zamieszanie wokół kredytów frankowych wynika jednak z kilku czynników. Argumenty przytaczane przez frankowiczów często znajdują przy tym zrozumienie w oczach sądów rozpatrujących poszczególne sprawy. Należą do nich: Wprowadzanie w błąd przez pracowników co do sposobu rozliczania kredytu, Nieinformowanie o ryzyku walutowym, Korzystanie z niekorzystnego z punktu widzenia klienta kursu franka szwajcarskiego, Stosowanie klauzul abuzywnych, Brak zabezpieczeń przed ryzykiem kursowym, Złe szacowanie zdolności kredytowej kredytobiorców. Państwo wobec kredytów frankowych Warto mieć jednak świadomość, że odpowiednie instytucje zaczęły podejmować działania stosunkowo wcześnie. Pierwsza rekomendacja S KNF zobligowała banki do bardziej rygorystycznej oceny zdolności kredytowej osób zainteresowanych kredytem we frankach, w związku z czym od 2007 roku, aby go uzyskać, trzeba było posiadać większe możliwości finansowe. Poza tym konieczne było również prezentowanie symulacji wartości zobowiązania w przypadku zwiększenia kursu CHF oraz wzrostu stóp procentowych, a kredytobiorca musiał złożyć oświadczenie o świadomości istnienia ryzyka. Od 2009 roku instytucje zostały natomiast zobligowane do skrupulatnego informowania klientów o spreadzie walutowym, zyskali przy tym możliwość spłaty rat bezpośrednio we frankach szwajcarskich, dzięki czemu nie musieli polegać na bankowym kursie. r. weszła w życiu ustawa antyspreadowa, pozwalająca na regulowanie kredytów w walucie, do której były indeksowane lub ustalenie w umowach czytelnych kryteriów, zgodnie z którymi będą przeliczane. Następne rekomendacje KNF były jeszcze bardziej restrykcyjne: obecnie uniemożliwiają także wydawanie kredytów w innej walucie niż ta, w której osiągane są dochody kredytobiorcy. Wsparciem dla frankowiczów ma być także Ustawa z dnia 9 października 2015 r. o wsparciu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy i znajdują się w trudnej sytuacji finansowej, która była następnie wielokrotnie nowelizowana. Kredyty we frankach – wyrok TSUE Oczywiście przełomowe znaczenie zyskał wyrok TSUE ws. frankowiczów. W ten sposób określa się orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej związane z pytaniem prejudycjalnym zadanym przez Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie państwa Dziubaków, którzy przekonywali, że bank Raiffeissen zastosował nieważne postanowienia umowne dotyczące przeliczania zadłużenia z polskich złotych na franka szwajcarskiego przy kredycie indeksowanym do waluty obcej. TSUE stwierdziło, że zgodnie z prawem Unii Europejskiej zapisy powinny zostać usunięte, a możliwe jest również unieważnienie tych umów, jeżeli zmieni to ich charakter. Zasadniczo może to w związku z tym doprowadzić do sytuacji, w której kredytobiorca będzie zobligowany do zwrócenia kwoty, którą pożyczył, jednak kredytodawca będzie musiał dokonać zwrotu pobranych odsetek i prowizji. W przypadku kredytu we frankach wyrok TSUE okazał się solidnym wsparciem dla kredytobiorców. Sądy zdecydowanie częściej stają po ich stronie. Co ważne: dotyczy to nie tylko aktywnych umów, ale również kredytów frankowych, które zostały już spłacone. Warto mieć jednak świadomość, że dotyczy to wyłącznie umów, w których znajdują się niedozwolone klauzule. Co mogą zrobić frankowicze? Obowiązujące prawo daje frankowiczom do dyspozycji kilka możliwości na zdecydowanie skuteczniejsze radzenie sobie z zadłużeniem. Warto mieć przy okazji świadomość, że w przypadku części z nich realne zadłużenie w przeliczeniu na złotówki jest nawet o kilkadziesiąt procent wyższe od tego, które zaciągali na początku. W związku z tym mogą Dokonać przewalutowania kredytu: frankowicze mogą przewalutować kredyt z franków na złotówki. Nie będzie to jednak często korzystne z ich perspektywy, ponieważ wysoki kurs franka sprawia, że zobowiązanie tego typu byłoby zdecydowanie droższe. Spłacać kredyt we frankach: korzystniejsze może okazać się samodzielne skupowanie franka szwajcarskiego np. za pośrednictwem kantorów internetowych. Dzięki temu można zaoszczędzić sporo na spreadzie walutowym i np. akumulować walutę w okresach, kiedy kurs jest atrakcyjniejszy. Skorzystać ze wsparcia BGK: niektórzy kredytobiorcy mogą również wnioskować o wsparcie BGK na pokrycie rat z tytułu kredytu we frankach. W ten sposób można uzyskać maksymalnie 72 tysiące złotych. Złożyć reklamację z tytułu istnienia klauzul niedozwolonych: w ten sposób można dojść z bankiem do porozumienia w sprawie kredytu frankowego lub wystąpić na drogę sądową i dążyć do unieważnienia umowy kredytowej. Co ważne: odfrankowienie może być realną opcją zarówno przy kredytach indeksowanych, jak i denominowanych. Ile jest obecnie kredytów we frankach? Obecnie, zgodnie z najnowszymi rekomendacjami KNF, uzyskanie kredytu frankowego na takich zasadach, na jakich udzielano je frankowiczom, jest niemożliwe. Wciąż jednak wiele osób spłaca zobowiązania zaciągnięte wcześniej. Według KNF w 2020 roku łączna suma zobowiązań z tego tytułu wynosiła ok. 100 mld zł. Na koniec grudnia 2019 roku zgodnie z danymi BIK nadal aktywnych było 451,63 tys. umów. Tylko w ciągu dwóch lat (2017–2019) ich liczba spadła o 13,3%. Liczba frankowiczów wynosiła natomiast wtedy 786,62 tys. osób. Co się stanie, kiedy zaprzestanę spłacać kredyt we frankach? Czy od razu komornik zlicytuje nieruchomość? Czy powinienem poinformować pisemnie bank o zaprzestaniu spłat? Jak wygląda cała procedura? Jakie są terminy i co powinienem zrobić? Czy w ogóle zaprzestanie spłacania rat kredytu jest korzystne? Co się stanie, kiedy zaprzestanę spłacać kredyt we frankach? Czy od razu komornik zlicytuje nieruchomość? Czy powinienem poinformować pisemnie bank o zaprzestaniu spłat? Jak wygląda cała procedura? Jakie są terminy i co powinienem zrobić? Czy w ogóle zaprzestanie spłacania rat kredytu jest korzystne?Zmiany po 1 sierpnia 2016 rokuFrankowicz nie spłaca ratZłożyłem pozew – czy mogę samodzielnie przestać spłacać kredyt?Poniżej jedno z naszych postanowień sądu w tym zakresieMasz kredyt frankowy? Napisz! Zobaczymy co da się zrobić! Wielu klientów banków, którzy zaciągnęli w bankach tzw. kredyty pseudofrankowe są dzisiaj w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Z dwóch powodów – pandemia, która wywołała kryzys gospodarczy spowodowała, że olbrzymia część społeczeństwa, która do tej pory należała do szeroko rozumianej klasy średniej uległa pauperyzacji, czyli zubożeniu. W niektórych przypadkach dochodzi do sytuacji skrajnej, kiedy to osoby takie przestają mieć środki na spłatę kredytu. Dodajmy – kredytu, który był udzielany na niezbyt jasnych warunkach. I to jest drugi powód, czyli wzrost kursu waluty obcej (najczęściej franka szwajcarskiego – CHF). Problem polega jednak na tym, że nie wszystkie banki stosowały Rekomendację S Komisji Nadzoru Finansowego, czyli nie udzielały rzetelnych informacji na temat faktu, że zobowiązanie klienta – czyli kredyt – jest ściśle uzależnione od kursu CHF. Co więcej wiele banków nie udzielało nawet informacji na temat prawdopodobnego wzrostu kursu waluty. Fakt ten następnie przyczynił się do sytuacji, że kiedy w 2015 roku CHF poszybował o ponad 16% – tak zwany Czarny Czwartek – wówczas poziom zadłużenia, w przypadku kredytów denominowanych oraz indeksowanych wzrósł, co spowodowało wzrost rat kredytu. W tamtym okresie jednak sytuacja frankowiczów była zła, ponieważ dopiero zaczęto mówić tak naprawdę o problemie kredytów waloryzowanych, a ponadto obowiązywały jeszcze przepisy o tzw. bankowym tytule egzekucyjnym. Ta instytucja prawna była niezgodna z Konstytucją (z art. 32 ust. 1) i podstawowymi zasadami ochrony praw konsumentów, co stwierdził zresztą Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 14 kwietnia 2015, sygn. P45/12. Bankowe tytuły egzekucyjne (BTE) umożliwiały bankom złożenie do sądu wniosku o nadanie klauzuli wykonalności, a sąd jedynie badał BTE pod kątem formalnym, co nie pozwalało kredytobiorcy na wykonanie żadnego ruchu obronnego. Następnie sprawa trafiała do komornika i dłużnik musiał się liczyć nawet z licytacją nieruchomości. Zmiany po 1 sierpnia 2016 roku Od sierpnia 2016 roku przepisy o BTE przestały obowiązywać, a banki są od tamtej pory traktowane jak zwykli wierzyciele bez żadnych przywilejów. Jednakże nie oznacza to, że w takim przypadku można bez żadnych konsekwencji zaprzestać spłacania samodzielnie kredytu. Przede wszystkim należy wiedzieć, że w momencie, kiedy przestaje się spłacać raty, czyli kredyt przestaje być, jak to się mówi obsługiwany, wówczas bank ma obowiązek wysłać wezwanie do zapłaty wraz z informacją o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia. To bardzo ważne – kredytobiorca powinien taki wniosek złożyć. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, co do modyfikacji warunków spłaty, wówczas bank wypowiada umowę kredytu. Po okresie wypowiedzenia umowy, który to zwykle wynosi 30 dni, bank może złożyć pozew do sądu. W zależności od rodzaju wybranej przez bank procedury, kredytobiorca powinien ustosunkować się do pozwu (złożyć odwołanie lub sprzeciw) w terminie 14 dni. Dopiero po ewentualnie przegranej sprawie bank uzyska tytuł egzekucyjny i będzie mógł udać się do komornika. Frankowicz nie spłaca rat Jednakże w przypadku frankowiczów sytuacja wygląda nieco inaczej, ponieważ, jak już stwierdzono, umowy kredytów indeksowanych i denominowanych nie były zawierane w sposób jasny i rzetelny ze strony banków. W związku z powyższym, jeżeli bank złoży pozew przeciwko kredytobiorcy, który przestał spłacać zobowiązanie, to ten może podnieść zarzuty dotyczące właśnie kredytów pseudofrankowych. Wówczas sąd będzie musiał dokonać oceny całej umowy i wtedy może: Uznać powództwo banku, jeżeli uzna, że nie doszło do stosowania na przykład klauzul abuzywnych w umowie, ale może także: Unieważnić umowę o kredyty, jeżeli uzna, że naruszyła ona w sposób istotny interesy konsumenta, Oddalić powództwo, jako przedwczesne, jeżeli w wyniku procesu okaże się, że umowa była skonstruowana wadliwie, a kwota faktycznie wpłaconych rat przez kredytobiorcę pokrywa część wymaganego salda zadłużenia. Uczciwie jednak należy zauważyć, że ta droga niesie ze sobą ryzyko. Rzadko jest wybierana przez kredytobiorców, chyba, że nie mają oni już innego wyboru. Złożyłem pozew – czy mogę samodzielnie przestać spłacać kredyt? W takim przypadku radzimy jednak dużą ostrożność. Natomiast należy wiedzieć, że składając pozew kancelaria prawna powinna złożyć także wniosek o zabezpieczenie kwoty roszczenia. Wówczas sąd w ciągu 14 dni wydaje postanowienie o zawieszeniu wymagalności rat kredytu do czasu zakończenia sporu. Wydaje się to być najbezpieczniejsza forma uwolnienia się od kredytu od zaraz. Najlepiej jest jednakże wiedzieć o obu możliwościach zaprzestania spłat rat kredytu, aby dokładnie móc przeanalizować te rozwiązania z prawnikami z kancelarii. Poniżej jedno z naszych postanowień sądu w tym zakresie Masz kredyt frankowy? Napisz! Zobaczymy co da się zrobić!

jak spłacić kredyt we frankach